Błędny login lub hasło !

Co warto wiedzieć o zawartości kosmetyków...

Jakiś czas temu przyszła moda na tzw kosmetyki "naturalne". Na opakowaniach coraz częściej znajdujemy napis "parabens free". Wielu konsumentów zastanawia się o co w tym wszystkim chodzi...

 

 

Przede wszystkim zacznijmy od tego czym właściwie są owe Parabeny... otóż są to konserwanty, które dbają by kremy miały dłuższą datę ważności niż kilka dni. Najprościej mówiąc parabeny chronią kosmetyk przed bakteriami i grzybami, które mogą się w nich rozwijać. 

 

 

Skoro jednak parabeny są niezbędne w kosmetykach skąd ta cała moda na ich nie używanie? Czy są szkodliwe?  Jest to kwestia sporna. Jakiś czas temu naukowcy badając komórki nowotworowe znaleźli w nich parabeny,  na tej podstawie wysnuli tezę iż parabeny mogą być między innymi przyczyną zachorowań na raka. Opinia ta jednak szybko została obalona. Jest bowiem faktem ,że tkanka rakowa to tzw. śmietnik w organizmie, który gromadzi w sobie wszystkie toksyny. 

 

 

Jednak parabeny nie pozostają bez winy... stosowane w zbyt dużych ilościach mogą wywoływać podrażnienia i alergie na skórze. Najczęściej w kremie znajduje się kilka różnych parabenów, ponieważ obecność jednego wzmacnia działanie drugiego. To pozwala na stosowanie ich w mniejszych ilościach.

Kolejna kontrowersyjna substancja w kosmetyce to formaldehyd. W warunkach normalnych jest on bezbarwnym gazem gryzącym i silną trucizną. Natomiast formaldehyd uwalniany z formaliny może podrażniać drogi oddechowe i oczy. Gdzie w kosmetyce ma on zastosowanie? W wszelkiego rodzaju lakierach wzmacniających paznokcie - owszem ma on działanie wzmacniające kruche, łamliwe paznokcie. Jednak w kontakcie ze skórą np. przez dotykanie twarzy paznokciami może wywołać podrażnienia, uczulenia wysypki a nawet egzemy.

 

 

Kolejną substancją nie mile widzianą w kremach balsamach itp jest olej mineralny/parafina... Faktem jest ,że produkty pochodzące z oczyszczonej ropy naftowej nie mają zapachu i nie psują się - dlatego są tak często stosowane w przemyśle kosmetycznym. Jednak dla skóry nie mają one tak dobroczynnego znaczenia! Olej mineralny mimo ,że jest surowcem mineralnym dla skóry pozostaje ciałem obcym. Nasz organizm nie potrafi go rozłożyć na przyswajalne czynniki ani wydalić. Jeśli połknie się parafinę np. ze szminki, będzie ona odkładać się w wątrobie, nerkach czy węzłach chłonnych. Parafina tworzy na skórze nieprzepuszczalną dla tlenu warstwę. Działa na zasadzie samooszukiwacza... Wydaje się ,że skóra jest dzięki niej miękka i gładka, ale tak naprawdę to tylko warstwa parafiny na skórze. Cera jest pod nią nie dotleniona i przesuszona a pory zablokowane.

 

 

Często słyszę "co nas nie zabije to nas wzmocni" i tego typu zdania... Trudno znaleźć złoty środek, ale myślę, że warto być świadomym zawartości tego co stosujemy codziennie!

 

Autor: floreceBeauty

 


- / 5 oddano 0 głosówZaloguj się by oddać głos!

Oceń artykuł

Dla kobiet

Dla mężczyzn

Twój poradnik

Szukaj salonu

Twoje ABC

Kontakt

Korzystanie z portalu oraz forum oznacza akceptację regulaminu portalu i regulaminu forum
Copyright (c) 2009 - 2010 twoja-kosmetyczka.pl