Nie przytyj w Święta
Święta tuż tuż, a z nimi dwa dni tradycyjnego świątecznego jedzenia. Co zrobić, żeby nie trzeba było kupować na Sylwestra sukienki o rozmiar większej?
Zasada jest prosta – nie można sobie pofolgować. Niestety, łatwiej to powiedzieć, niż się do tego zastosować, bo tak silna wola nie zdarza się często, zwłaszcza kiedy przed nosem ktoś postawi nam półmisek ulubionej sałatki czy talerz pełen ciasta. Jak więc oszukać organizm, żeby nas nie zdradził?
Po pierwsze – nie idź na posiłek gdy jesteś głodna. Dobrym sposobem jest zjedzenie niewielkiej (100-150 g) porcji płatków śniadaniowych. Wybierz te, które mają dużo błonnika, unikaj dosładzanych miodem.
Po drugie – nie jedz tego, czego nie lubisz. Oczywiście, grzeczność wymaga spróbowania wszystkiego, ale wolisz być grzeczna czy szczupła? Pomiń nieciekawe przekąski, kupowane herbatniki i kanapki. Idealnie byłoby też nie pić zbyt wiele alkoholu – poza czerwonym winem, każdy napój z procentami to dodatkowe, puste kalorie.
Po trzecie – nie siadaj koło osób puszystych Brzmi brutalnie? Być może. Ale jeśli siądziesz koło drobnych osób, które nie jedzą za wiele, nie będziesz chciała mieć na talerzu więcej niż one. Dobrze jest też przestawić z zasięgu ręki półmisek czy talerz z czymś, co szczególnie lubisz, bo inaczej będziesz sobie nakładać po troszku, aż w końcu zobaczysz w nim dno.
Po czwarte – nie odpuszczaj sobie całego świątecznego weekendu. Nawet jeśli w pierwszy dzień Świąt zjadłaś tyle, ile normalnie jadasz przez tydzień, nie mów sobie, że teraz już możesz tak jeść do końca roku, a od stycznia idziesz na dietę. Żołądek rozciągnie się i będziesz miała większy problem z nadrobieniem tego. Nie mówię przez to, że masz się głodzić w drugi dzień świąt, bo skończy się to jeszcze gorzej. Ale zamiast dojadać ciasta, sałatki i tłuste wędliny z wczoraj, zrób sobie pożywne śniadanie z dużą zawartością błonnika. Jeśli nie lubisz płatków, wybierz ciemny chleb z ziarnami, pieczony bez dodatku cukru, a do tego biały ser i sporo warzyw.
Nie będziesz głodna przez dobre kilka godzin – a ten czas możesz poświęcić na spacer.
Po piąte – wyrzuć prezenty. Nie wszystkie – ale tylko te, które zawierają słodycze. Nie przyjmuj podczas świąt ręcznie robionych bab ani makowców, to ułatwi zadanie. Kupowane bombonierki mają wylądować w koszu. Nikt nie musi o tym wiedzieć. Jeśli nie możesz się do tego zmusić, odwiedź ciocię albo sąsiadkę i wręcz im to, czego sama nie chcesz jeść.



